Rodzaje osobowości, a sukces w pracy





Opowiem wam pewną historię...

Dawno dawno temu, za siedmioma raportami, dwoma projektami oraz jednym straconym dniem żył sobie pewien człowiek. Na co dzień zajmował się analizowanie rynku w wielkiej firmie, w której pracowało kilka tysięcy ludzi, zaś jego praca miała wpływ na funkcjonowanie znanej firmy produkującej orzeźwiające napoje. Przez 10 lat, pracował na jednym stanowisku, gdzie wykonywał powierzone mu zadania, lecz z jakichś względów nie był doceniany przez swego pracodawcę. Ostatni awans jaki dostał miał miejsce 5 lat temu i ograniczał się do podwyżki w kwocie 200 złotych. Pan A. ( Nazwijmy go tak dla naszych potrzeb) przez cały czas realizował to samo zadanie, polegające na analizowaniu rynku oraz tworzeniu co do niego raportów biznesowych. Pod koniec ubiegłego roku, po rozmowie z najbliższymi doszedł do wniosku, że praca jaką wykonuje tak bardzo go męczy, że albo rezygnuje z niej w tym momencie, albo oszaleje z nerwów i stresu. Po dwóch tygodniach wydarzyło się coś czego nie spodziewał się nawet Pan A. Zrezygnował on ze swojego stanowiska i zatrudnił się w tej samej firmie ale w całkowicie innym oddziale. Zmiana jaka była przy tym najważniejsza to fakt podjęcia pracy na innym stanowisku. Okazało się, że Pan A jest świetnym mówcą oraz człowiekiem, który uwielbia tworzyć kreatywne rzeczy. Po dwóch miesiącach pracy na nowym stanowisku stworzył kampanię marketingową, która przyniosła firmie mnóstwo zysków, oraz taki rozgłos jakiego nie miała od dawna. Po zakończonym sukcesie Pan A udał się na rozmowę z poprzednim pracodawcą, który chciał za wszelką cenę ponownie zatrudnić go na dawnym stanowisku. Na całe szczęście, Pan A wiedział, że sukces jaki osiągnął wynikał z jego charakteru, który w poprzednim miejscu pracy mu szkodził zaś w nowym sprzyja pomysłom :) Dzięki analizie swojej osobowości udało mu się stworzyć środowisko w którym nie tylko dobrze się czuł, ale wykorzystywał swoje największe zalety, czyli kreatywność i optymizm. 


Pomyśl co by się stało, gdyby został na tamtym stanowisku kolejne 10 lat? Może dostałby nerwicy, może zszedł na złą drogę pakując się w uzależnienie od alkoholu. Żyłby w przeświadczeniu, że nie nadaje się do niczego zaś rodzina i otoczenie potwierdzałyby jego domysły. Chciałbyś zmienić swoje życie, ale nie wiesz jak się do tego zabrać? W takim razie kliknij w poniższy link i pobierz darmowego e-booka, który pełen jest konkretów, oraz motywacji do działania :)


 > > Darmowy ebook  < < 



Już niedługo dalsza część historii, która rozwinęła się na tyle pozytywnie, że Pan A znalazł zupełnie nowe źródło finansowania, a jego życie zmieniło się nie do poznania. Ale o tym już wkrótce....... :)




Mowa Ciała w biznesie






Wersja MP3 dostępna TUTAJ :) 


Milionowe kontrakty, polecenia przez klientów, sukces oraz rozwój. Wszystko to składa się na fundament którym jest mowa ciała. Poprzez podejście do człowieka, możemy osiągnąć lub stracić bardzo dużo. Mamy do dyspozycji naprawdę wiele możliwości, które sprawią że potencjalny klient będzie zainteresowany dalszą współpracą. 



1. Postawa

Poprzez postawę rozumiemy, sposób w jaki siedzisz lub stoisz. Jeśli gestykulujesz na wszystkie strony i podążasz wzrokiem po wszystkim co znajduje się w pomieszczeniu, potencjalny klient wie, że nie może liczyć na uwagę. Nie traktujesz go poważnie. Prawidłowa postawa to taka, która przedstawi Cię jako zawodowca i dobrego słuchacza. Powinna być jak najbardziej neutralna oraz pozbawiona nagłych emocji. Przyjmując ją powinieneś pamiętać, że najlepsza do budowania wizerunku jest postawa otwarta. Nogi ani ramiona nie są skrzyżowane, ręce mogą gestykulować na jednym poziomie, zaś klient ma wrażenie rozmowy z kimś godnym zaufania. Kimś kto przekaże mu swoją wiedzę oraz umiejętności. Taka postawa wzbudza zaufanie, co procentuje pozytywnym podejściem drugiej osoby.


2. Gestykulacja 

Gesty to bardzo ważny element wpływający nie tylko na relację z drugim człowiekiem, ale również na nas samych. Gestykulując w czasie rozmowy biznesowej w sposób nieprzemyślany i spontaniczny, możemy sprawić wrażenie osoby niepoukładanej oraz nie do końca wiarygodnej. Z kolei nie robiąc tego w ogóle, przedstawiamy siebie jako chłodnego i zdystansowanego człowieka. Dokładnie takiego, który jest obojętny na klienta i tym samym traci w jego oczach. Dobra gestykulacja to taka, która nie jest za szybka i potrafi wydobyć z danej sytuacji dwa razy więcej emocji u słuchacza. Gdy będziesz opowiadał o swoim osiągnięciu, i pokażesz gest związany z radością, potencjalny klient będzie wiedział, że ma do czynienia z człowiekiem sukcesu, który jest dumny ze swoich osiągnięć. 




3. Poruszanie się 

Sposób w jaki się poruszamy wbrew pozorom, nie pozostaje obojętny dla potencjalnych klientów. Jeśli chcemy osiągnąć sukces w postaci podpisanej umowy, czy zrealizowanej dostawy, należy zwracać uwagę na sposób w jaki się poruszamy. Sylwetka wyprostowana to znak, że jesteś pewny siebie, zaś minimalnie uniesiony podbródek świadczy, że jesteś liderem, który posiada w życiu cel. Uśmiech na twarzy to znak, że jesteś przyjaźnie nastawiony do ludzi, czyli warto zacząć z Tobą rozmowę. Kroki jakie stawiasz nie powinny pokazywać, że zastanawiasz się w jakim pójść kierunku. Ich wygląd będzie świadczył o tym, gdzie pragniesz w tym momencie podążać oraz to, że robisz to świadomie. 


Najczęściej popełniane błędy wizerunkowe 

Stosowanie postawy zamkniętej, czyli zwiększanie dystansu między klientem a Tobą.

Zbyt duże poświęcanie uwagi na zamknięcie swojej sprzedaży i "nagabywanie" do zakupu.

Brak uśmiechu i bardzo chłodne podejście do drugiego człowieka, co wpływa negatywnie na postrzeganie Ciebie jako sprzedawcy

Zbyt duży luz, niepoważne traktowanie poprzez podążanie wzrokiem po wszystkim co znajduje się w pomieszczeniu

Gburowate zachowanie, pokazywanie że klient jest tylko przypadkowym człowiekiem, który tak naprawdę nie wiadomo po co przyszedł.



Jak widać mowa ciała to podstawa sukcesu, każdej większej transakcji oraz relacji jakie możemy mieć z potencjalnym klientem. Jeżeli pragniesz zostać profesionalistą i realizować swoje cele, pamiętaj o jednym. Powiedzenie "jak Cię widzą tak Cię piszą" jest jednym z kluczowych elementów, które wskazują w jakim kierunku należy podążać, prowadząc własny biznes lub próbując sprzedać konkretny produkt :)


Zapraszam do zapisania się na Newsletter, oraz polubienia facebooka, gdzie już niedługo nastąpi kilka dużych zmian :) 

P.s Naprawdę, warto ponieważ osoby zapisane na newsletter dostaną ode mnie naprawdę świetny materiał, który nigdy nie będzie publikowany na blogu.





Pozdrawiam mega pozytywnie Paweł Zieliński 

Zorganizowani czyli wywiad z Dawidem i Kingą




Małżeństwo, partnerzy, osobiste wsparcie i ludzie, którzy motywują :) Takimi słowami można opisać Dawida 
i Kingę. Kinga jest nauczycielką, która tak jak jej mąż pragnie dzielić się wiedzą z innymi, by zmotywować ich do działania. Z kolei Dawid jest inżynierem, który tworząc artykuły na blogu przedstawia mnóstwo ciekawych przykładów.  
W ostatnim tygodniu, miałem okazję przeprowadzić z nimi wywiad, który prezentuję poniżej. Gwarantuję, że znajdziesz w nim naprawdę duże pokłady motywacji oraz inspiracji, które skłonią Cię do działania. 
A więc zaczynamy....


1. Gdzie widzicie się za 5 lat?

Gdzieś dalej niż możemy to sobie obecnie wyobrazić.

Życie lubi zaskakiwać i daje więcej niż można przewidzieć. Przede wszystkim ważny jest dla nas rozwój we wszystkich aspektach życia. Myślimy o powiększeniu rodziny i związanych z tym nowych wyzwaniach. Ważny dla nas jest również rozwój zawodowy.

Kinga: Chcę stawać się coraz lepszą nauczycielką, lepiej poznawać dzieci i zdobywać kolejne stopnie awansu zawodowego. Jednocześnie planuję skończyć rozpoczęte już studia z pedagogiki przedszkolnej 
i wczesnoszkolnej. Dzięki temu zyskam nowe możliwości pracy, 
a jednocześnie jeszcze lepiej poznam metody pracy z małymi dziećmi, na których przede wszystkim chcę się skoncentrować.

Dawid: Praca inżyniera - to coś, co od zawsze mnie pasjonowało. Zamierzam ciągle rozwijać się na tym polu przede wszystkim poprzez pogłębienie wiedzy programistycznej i zastosowania metod numerycznych. Chciałbym jednocześnie spróbować czegoś nowego - zacząć pracować z młodzieżą i dorosłymi, którzy nie wierzą 
w siebie. Nie wierzą, że potrafią i boją się spróbować. Boją się zaryzykować i wziąć życie w swoje ręce, by przeżyć je najwspanialej jak potrafią. Widzę się jako osobę, która motywuje do działania, dodaje energii, ale jednocześnie pokazuje, jak motywować samego siebie, bo właśnie to jest kluczem do długofalowego sukcesu.

Dodatkowo oboje chcemy rozwijać swoją biegową pasję - w niedalekiej przyszłości planujemy wystartować na królewskim dystansie. Bieganie to coś, co daje nam prawdziwą radość i satysfakcję. Jednocześnie dzięki niemu uczymy się pokonywać samych siebie i swoje słabości.

W tym wszystkim nie zapominamy też o rozwoju bloga. Planujemy rozszerzenie działalności na kursy i szkolenia przeznaczone dla młodzieży i osób wkraczających w "dorosłość". Wiele z tych osób nie wierzy w siebie, nie wie jak radzić sobie ze stresem czy negatywnymi emocjami. Nie wie również jak być szczęśliwym. Chcemy pomagać tym ludziom i  zachęcać ich do samorozwoju. Chcemy pokazywać, że to kim są dziś i w jakim środowisku się wychowali nie determinuje ich przyszłości.


2. Jak staracie się przybliżyć do swoich marzeń i celów?

Przede wszystkim je spisywać. Zapisanie marzenia w pewnym stopniu je materializuje, urzeczywistnia i zamienia w cel, który można osiągnąć. Nasze listy celów mają kilka poziomów - "bucket list" obejmuje wszystko co chcielibyśmy zrealizować i czego doświadczyć 
w ciągu życia. Niżej są listy celów na dany rok, które w końcu "rozpadają się" na listę zadań, których systematyczna realizacja pozwala osiągnąć to, co sobie zamierzyliśmy.

Jesteśmy razem już 7 lat. Z dnia na dzień znamy się coraz lepiej, potrafimy lepiej dostrzegać swoje pragnienia i wzajemnie motywować do działania. Jednak w realizacji celów, ważna jest przede wszystkim motywacja wychodząca z NASZEGO wnętrza - lista powodów, które sprawiają, że robię to co robię.
Niemal równie ważna jest determinacja i konsekwentne trzymanie się planu. Nawet jeśli pojawią się pierwsze porażki nie można się poddawać, ale słuchać swojego serca i dążyć do wyznaczonego celu.

3. Kto lub co, jest Waszą motywacją?

Heh, chyba częściowo udzieliliśmy odpowiedzi w poprzednim pytaniu - jesteśmy dla siebie nawzajem największą motywacją. I nie chodzi tu o to, że wymagamy od siebie zrobienia tego czy tego, lecz raczej że chcemy stawać się coraz lepsi dla tej drugiej osoby. Chcemy uczynić ją, a przez to również i samych siebie szczęśliwszymi.

4. Jakie macie rady dla osób, które nie wiedzą skąd czerpać motywację?

Z naszego bloga! ;) A tak bardziej serio - przede wszystkim, nie należy uzależniać motywacji od czynników zewnętrznych. Nie czekaj aż rodzic, trener, wykładowca czy w  końcu pracodawca Cię "zmotywuje". Przerzuć odpowiedzialność na siebie - czytaj książki 
i blogi, oglądaj filmy i rozmawiaj z pozytywnymi ludźmi, którzy na sukces zapracowali sami.
Pamiętaj, że to jaki jesteś dziś, w jakim środowisku wyrosłeś 
z kim miałeś dotychczas do czynienia nie determinuje tego kim możesz się stać. Chęć zmiany, determinacja, systematyczna praca 
i niepoddawanie się po pierwszych nieudanych próbach to właśnie klucz do sukcesu i uczynienia swojego życia na wzór tego z naszych marzeń.

5. Jak uważacie, czy wasze starania przyniosą w przyszłości pozytywne efekty?

Zawsze przynoszą! Nawet największe porażki, błędy które zdarzyło nam się popełnić - w długim okresie czasu zawsze procentują. To tak, jakby nasze życie było wielką układanką puzzli. Liczy się każdy, nawet najmniejszy element, który z szerszej perspektywy tworzy większą całość. Czasem wystarczy zmienić taktykę, stać się bardziej elastycznym, by osiągnąć upragniony rezultat.

6. Czy Polacy potrafią zerwać z narzekaniem i wziąć marzenia 
w swoje własne ręce? 

Ta rozmowa jest chyba dowodem, na to że TAK. Narzekanie wydaje się być naszym sportem narodowym. Wydaje nam się, że tak trzeba 
i często robimy to z przyzwyczajenia, bo tak robią wszyscy. Łatwiej ponarzekać na korki w drodze do pracy, niż zauważyć piękną wiosnę wokół nas. Ale żeby znowu nie zrobiło się tak pesymistycznie ;) 
w każdym z nas jest optymista, wystarczy go obudzić.





Bardzo dziękuję za wywiad oraz podzielenie się wiedzą 
z czytelnikami. Mam nadzieję, że udało nam się zainspirować innych do tego, by zaczęli w końcu działać i cieszyć się z efektów swojej pracy. Tymczasem, zapraszam do sprawdzania na bieżąco co dzieję się na blogu, ponieważ już niedługo kolejny wpis, tym razem związany z biznesem, oraz przydatnością pewnych umiejętności, które znają tylko nieliczni :)